Ostatnio bardzo głośno jest o operacjach plastycznych w Korei. Coraz częściej w internecie napotykam sie na przeróżne artykuły, albo wpisy na blogach. Ostatnio widziałam program w telewizji na TTV, tj. seria programów zatytułowana "Obsesje", o operacjach plastycznych w Korei. Już nawet połowa populacji decyduje sie na taki zabieg.
Link do jednego z artykułów(zdjęcia)
Ale dlaczego? No tak, medycyna rozwinęła się na na taki poziom, ze wykonanie większości operacji nie jest żadnym problemem. Pacjenci nie boją się powikłań. Wystarczy włożyć w to trochę pieniędzy i można całkowicie odmienić sobie życie.
Powodem do takich operacji jest też fakt, ze ciężko jest Koreańczykom znaleźć pracę. W dzisiejszych czasach juz nawet zdolności nie sa tak ważne jak wygląd. Pacjenci, którzy przeszli operację chwalą się lepszym życiem zawodowym jak i towarzyskim. Powstał równiez program w Korei, gdzie zgłasza się pewna ilośc osób i jest przeprowadzany casting na antenie. Jurorzy to lekarze, którzy wybierają powiedzmy ok. 50 osób i zwycięzcy maja zafundowaną operacje. Oczywiście liczy sie dobra argumentacja problemu a nie jakieś "bo ja chcę" :) Program jest na tyle popularny, ze wyszło juz kilka serii.
Kolejna seria zdjęć
Ja... trochę się boję. Jak tak dalej pójdzie to naturalność juz w ogóle zniknie ze słownika. Przykro by było patrzec na swiat i ludzi, gdzie połowa z nich wygląda zupełnie nienaturalnie, czasami na prawdę plastikowo. Mam tylko nadzieję, że swiat nie popadnie w totalna obsesje i bedzie potrafił zachować należyty umiar w tych operacjach, bo przecież nie ma nic piękniejszego jak naturalność.
środa, 10 kwietnia 2013
niedziela, 7 kwietnia 2013
Chindogu
Dzisiaj o czymś dziwacznym, ale za to przydatnym. Chindogu. Japońskie wynalazki. Dla jednych mogą urozmaicić życie, dla drugich mogą być bezużytecznymi śmieciami. Jeśli chodzi o mnie, połowa ze znalezionych wynalazków mogła by być uznana jako użyteczna.
Aby coś mogło być zaliczone jako chindogu nie może być opatentowane, sprzedawane i musi mieć charakter codzienny. Szkoda, że niektórych rzeczy nie można łatwo kupić, bo na prawdę by sie przydały.
Przedstawię kilka śmiesznych, ale moim zdaniem użytecznych wynalazków:
Masło w sztyfcie. Oj to by sie przydało. W koncu pieknie posmarowana kromka :P
Jak widać. Nie marnujemy czasu i chroniąc sie przed deszczem zbieramy deszczówkę. A potem podlejemy nasze kwiatki w domu. Jak oszczędnie i ekologicznie!
I w koncu nie będziemy sie męczyć z zakupami!
Na pewno wygodniejsze niż zakładanie przeciwdeszczowej peleryny ;)
No dobrze, moze nie jest pierwszej przydatności, ale dla singli na pewno wygodna opcja ;)
Cos na zmylenie z tropu ;)
Pomysły ciekawe i zabawne. No i oczywiście - dziwaczne jak to z Japonia bywa.
Więcej bardziej dziwacznych pomysłów można bardzo łatwo znaleźć w internecie :)
Aby coś mogło być zaliczone jako chindogu nie może być opatentowane, sprzedawane i musi mieć charakter codzienny. Szkoda, że niektórych rzeczy nie można łatwo kupić, bo na prawdę by sie przydały.
Przedstawię kilka śmiesznych, ale moim zdaniem użytecznych wynalazków:
Masło w sztyfcie. Oj to by sie przydało. W koncu pieknie posmarowana kromka :P
Jak widać. Nie marnujemy czasu i chroniąc sie przed deszczem zbieramy deszczówkę. A potem podlejemy nasze kwiatki w domu. Jak oszczędnie i ekologicznie!
I w koncu nie będziemy sie męczyć z zakupami!
Na pewno wygodniejsze niż zakładanie przeciwdeszczowej peleryny ;)
No dobrze, moze nie jest pierwszej przydatności, ale dla singli na pewno wygodna opcja ;)
Cos na zmylenie z tropu ;)
Pomysły ciekawe i zabawne. No i oczywiście - dziwaczne jak to z Japonia bywa.
Więcej bardziej dziwacznych pomysłów można bardzo łatwo znaleźć w internecie :)
sobota, 9 marca 2013
Dubstep
Dzisiaj trochę o dubstepie :)
Są różne odmiany dubstepu tak samo jak mamy na przykład rock, rock alternatywny, punk rock, itd. Ja osobiście preferuje tą "ostrą, ciężka" odmianę :) Dlaczego? Bo dodaje mi to niesamowitej energii :) Ciężkie basy i elektroniczna muzyka. Z pozoru prosta, proste motywy, ale ma coś w sobie. Myślę za dubstep nie jest jeszcze tak dobrze wypromowany i nie potrafię znaleźć istotnych informacji na ten temat. Ah oczywiście w języku angielskim możemy znaleźć wszystko, ale myślę, ze warto by było i po polsku trochę to poszerzyć.
Ja nie znam się na tego rodzaju muzyce i osobiście nie zagłębiam się w jej historię (jak wiadomo "siedzę" w rocku :)) Jednak chętnie dowiedziałabym sie co wy myślicie na temat tej muzyki i czy możecie polecić mi jakiś dobry kawałek?
Coś ode mnie:
Ostatnio na to natrafiłam. Podoba mi sie połączenie reggae z dubstepem.
Bardzo tez lubię Skirllex. Nie wiem, czy akurat ten artysta tworzy muzykę elektroniczną pod szerokim pojęciem, ale elementy dubstepu oczywiście się znajdują.
Dobrze jest tez, gdy w piosence jest trochę odmiany, takie przeplatane gatunki.
I jak? Podoba się? :)
Są różne odmiany dubstepu tak samo jak mamy na przykład rock, rock alternatywny, punk rock, itd. Ja osobiście preferuje tą "ostrą, ciężka" odmianę :) Dlaczego? Bo dodaje mi to niesamowitej energii :) Ciężkie basy i elektroniczna muzyka. Z pozoru prosta, proste motywy, ale ma coś w sobie. Myślę za dubstep nie jest jeszcze tak dobrze wypromowany i nie potrafię znaleźć istotnych informacji na ten temat. Ah oczywiście w języku angielskim możemy znaleźć wszystko, ale myślę, ze warto by było i po polsku trochę to poszerzyć.
Ja nie znam się na tego rodzaju muzyce i osobiście nie zagłębiam się w jej historię (jak wiadomo "siedzę" w rocku :)) Jednak chętnie dowiedziałabym sie co wy myślicie na temat tej muzyki i czy możecie polecić mi jakiś dobry kawałek?
Coś ode mnie:
Ostatnio na to natrafiłam. Podoba mi sie połączenie reggae z dubstepem.
Bardzo tez lubię Skirllex. Nie wiem, czy akurat ten artysta tworzy muzykę elektroniczną pod szerokim pojęciem, ale elementy dubstepu oczywiście się znajdują.
Dobrze jest tez, gdy w piosence jest trochę odmiany, takie przeplatane gatunki.
I jak? Podoba się? :)
czwartek, 7 lutego 2013
Callanetics - ćwiczenia, które mną zawładnęły
Dzisiaj tłusty czwartek, ale ja nie będę pisała o pączkach tylko o... ćwiczeniach! No, bo przecież jakoś te pączki trzeba spalić ;)
Callanetics to stare ćwiczenia z lat 80-tych wymyślone przez Callan Pinckney, jednak ja odkryłam je stosunkowo niedawno. Generalnie lubię sobie poćwiczyć, to mnie relaksuje i jeśli zdrowo się odżywiam daje dodatkową siłę! :) Seria takich ćwiczeń trwa do godziny, ale nie są one ciężkie więc to jest jak najbardziej optymalny czas. Callanetics polecam wszystkim. Na swoim doświadczeniu mogę powiedzieć, że już po 2 tygodniach systematycznych ćwiczeń wyraźnie zmienia się ciało. Jeśli dodatkowo jemy w miarę regularnie i rozsądnie to dodatkowo czujemy się lekko. Jestem bardzo rozciągnięta po tych ćwiczeniach Przyznam, wiadomo, że po pierwszych 2 dniach mogą pojawić się zakwasy, jeśli ktoś wcześniej za bardzo nie ćwiczył no ale zakwasy pokonujemy ćwiczeniami ;) Dla dobrego samopoczucia, i jeśli komuś zależy na dobrych i szybkich efektach, polecam własnie callanetics.
Ja korzystam z tej serii ćwiczeń, którą znalazłam na TEJ stronie. Albo jak ktoś woli z FILMEM . Na początek dobrze jest poćwiczyć trochę z filmem i posłuchać uwag na temat postawy, oddychania, bo jest to bardzo ważne.
Callanetics to stare ćwiczenia z lat 80-tych wymyślone przez Callan Pinckney, jednak ja odkryłam je stosunkowo niedawno. Generalnie lubię sobie poćwiczyć, to mnie relaksuje i jeśli zdrowo się odżywiam daje dodatkową siłę! :) Seria takich ćwiczeń trwa do godziny, ale nie są one ciężkie więc to jest jak najbardziej optymalny czas. Callanetics polecam wszystkim. Na swoim doświadczeniu mogę powiedzieć, że już po 2 tygodniach systematycznych ćwiczeń wyraźnie zmienia się ciało. Jeśli dodatkowo jemy w miarę regularnie i rozsądnie to dodatkowo czujemy się lekko. Jestem bardzo rozciągnięta po tych ćwiczeniach Przyznam, wiadomo, że po pierwszych 2 dniach mogą pojawić się zakwasy, jeśli ktoś wcześniej za bardzo nie ćwiczył no ale zakwasy pokonujemy ćwiczeniami ;) Dla dobrego samopoczucia, i jeśli komuś zależy na dobrych i szybkich efektach, polecam własnie callanetics.
Ja korzystam z tej serii ćwiczeń, którą znalazłam na TEJ stronie. Albo jak ktoś woli z FILMEM . Na początek dobrze jest poćwiczyć trochę z filmem i posłuchać uwag na temat postawy, oddychania, bo jest to bardzo ważne.
Co myślicie o tych ćwiczeniach? Jaką inną aktywność wykonujecie?
Ja dodam jeszcze, ze bardzo lubię pokręcić hula-hopem, kiedy jest ciepło poczuć wolność jeżdżąc na rowerze, albo pływając - najlepsze co może być!
Tak btw.: Już za dwa dni studniówka! :)
czwartek, 24 stycznia 2013
Zimowe zdjęcia.
W związku z tym, że mamy zimę a ja mam ferie przedstawię wam zdjęcia, które dzisiaj zrobiłam w mojej okolicy na pół godzinnym spacerze ( to jest granica tracenia czucia w palcach :P)
Tą rzeczkę uwielbiam :)
Ślady zwierząt. Pola są zawsze rozkopane. Nic dziwnego, zwierzyna szuka jedzenia.
Tutaj też rozkopane pole.
Oczywiście zdjęcia nie oddają prawdziwego piękna. Robiłam je telefonem komórkowym. Dzisiaj mocno sypało i było aż szaro. Powoli brakuje mi już słońca i tej energii. Mam nadzieje, że już niedługo będzie ciepło i słonecznie. No, ale zima tez ma swoje uroki :)
środa, 16 stycznia 2013
Po świętach, Sylwester, studniówka, WOŚP...
Dawno nie pisałam. W końcu mam ferie, więc troche czasu znalazłam.
Przerwa świąteczna minęła mi znakomicie! Teraz znowu czeka mnie cięzki czas rozłąki, ale mysle, ze dam rade to przetrwać. Za niedługo matura i musze sie uczyć. Z racji ferii czytam książki do pracy maturalnej. Strasznie się denerwuję. Oby wszystko sie udało zdać! Najgorszy będzie ustny polski i moja praca, której jeszcze nie zaczęłam pisać...
Tatuaż zrobiony! 2 znaki kanji - joonetsu co znaczy pasja. Na łopatce. Tatuazysta był zachwycony moja super widoczna i ruchomą łopatką, że jest wręcz przeznaczona na ten tatuaż :) Teraz wszystko mam juz ładnie zagojone. Jestem mega zadowolona z tatuażu :) I wiecie co? Nawet nie bolalo. Wręcz przyjemnie bylo jak ktoś cos tam po pleckach skubał :D
Sylwester oczywiście udany - do czasu. Byłam jednym z organizatorów. do ok. godz. 1.00 wszyscy dobrze sie bawili niestety imprezę trzeba było zakończyć, a z jakich powodów to juz nie będę wspominała...
Ledwo co odetchnęliśmy po sylwestrze to juz w 1. sobotę stycznia kolejna impreza - 18-stka koleżanki. Cała noc przetańczona. W nastepny piatek juz szłam na studniówkę z kuzynem, na jego studniówkę. Znowu sie wybawiłam. Przed 8.00 rano wróciłam do domu. After party i te sprawy :P Swoja studniówke mam 9 lutego. Mam nadzieję ze tez będzie fajnie :) Ostatnio takie imprezy typu wieczorki jakos bardziej mi sie podobają W klubie to jednak jeden wielki ścisk.
W poprzednia niedzielę odbył się WOŚP, skrótu chyba nie musze tłumaczyć. Grałam z moim zespołem. U mnie w mieście zawsze sa jakieś koncerty i oczywiście zbieramy datki. Swoje parę złotych wrzuciłam. Człowiekowi robi sie ciepło na sercu jak wie, że chociaż w mały sposób, ale że moze komus pomóc. Było całkiem fajnie :)
Zastanawiam się nad koncertem The Micro Head 4N'S. Jest to j-rockowy zespół. Znacie może? Macie jakieś opinie na ich temat? Będą grali we Wrocławiu, więc jak dla mnie to dosyc blisko. Wybiera sie ktoś? Trochę sie z nimi zapoznam. Póki co nie są tacy źli. Wypadało by ich na jakis j-rockowy koncert, bo po pierwsze to są rzadkie koncerty w Polsce, no a po drugie nie mogę złamac swojej tradycji :) Byłam juz na Dir en Grey'u w Karkowie i na D tez w Krakowie. Niezapomniane chwile.
TUTAJ macie więcej informacji na temat koncertu we Wrocku
A wam jak minął wolny czas?
Przerwa świąteczna minęła mi znakomicie! Teraz znowu czeka mnie cięzki czas rozłąki, ale mysle, ze dam rade to przetrwać. Za niedługo matura i musze sie uczyć. Z racji ferii czytam książki do pracy maturalnej. Strasznie się denerwuję. Oby wszystko sie udało zdać! Najgorszy będzie ustny polski i moja praca, której jeszcze nie zaczęłam pisać...
Tatuaż zrobiony! 2 znaki kanji - joonetsu co znaczy pasja. Na łopatce. Tatuazysta był zachwycony moja super widoczna i ruchomą łopatką, że jest wręcz przeznaczona na ten tatuaż :) Teraz wszystko mam juz ładnie zagojone. Jestem mega zadowolona z tatuażu :) I wiecie co? Nawet nie bolalo. Wręcz przyjemnie bylo jak ktoś cos tam po pleckach skubał :D
Sylwester oczywiście udany - do czasu. Byłam jednym z organizatorów. do ok. godz. 1.00 wszyscy dobrze sie bawili niestety imprezę trzeba było zakończyć, a z jakich powodów to juz nie będę wspominała...
Ledwo co odetchnęliśmy po sylwestrze to juz w 1. sobotę stycznia kolejna impreza - 18-stka koleżanki. Cała noc przetańczona. W nastepny piatek juz szłam na studniówkę z kuzynem, na jego studniówkę. Znowu sie wybawiłam. Przed 8.00 rano wróciłam do domu. After party i te sprawy :P Swoja studniówke mam 9 lutego. Mam nadzieję ze tez będzie fajnie :) Ostatnio takie imprezy typu wieczorki jakos bardziej mi sie podobają W klubie to jednak jeden wielki ścisk.
W poprzednia niedzielę odbył się WOŚP, skrótu chyba nie musze tłumaczyć. Grałam z moim zespołem. U mnie w mieście zawsze sa jakieś koncerty i oczywiście zbieramy datki. Swoje parę złotych wrzuciłam. Człowiekowi robi sie ciepło na sercu jak wie, że chociaż w mały sposób, ale że moze komus pomóc. Było całkiem fajnie :)
Zastanawiam się nad koncertem The Micro Head 4N'S. Jest to j-rockowy zespół. Znacie może? Macie jakieś opinie na ich temat? Będą grali we Wrocławiu, więc jak dla mnie to dosyc blisko. Wybiera sie ktoś? Trochę sie z nimi zapoznam. Póki co nie są tacy źli. Wypadało by ich na jakis j-rockowy koncert, bo po pierwsze to są rzadkie koncerty w Polsce, no a po drugie nie mogę złamac swojej tradycji :) Byłam juz na Dir en Grey'u w Karkowie i na D tez w Krakowie. Niezapomniane chwile.
TUTAJ macie więcej informacji na temat koncertu we Wrocku
A wam jak minął wolny czas?
sobota, 15 grudnia 2012
Święta Bożego Narodzenia :)
Witajcie!
Już za niedługo święta. Ja zawsze bardzo się cieszę na takie okazję. Jest trochę czasu i spokoju, no i zawsze się przygotowuję. Już dzisiaj swoje największe porządki skończyłam. W następnym tygodniu pierniki i reszta :) Z racji tego, że w tym roku to rodzina przyjeżdża do nas to mam trochę więcej do pomagania w kuchni. Ale lubię się trochę zrelaksować przy gotowaniu i pieczeniu :) Później ustrajanie domu i ubieranie choinki. Wszystko ok, tylko żeby się z nikim nie pokłócić :P Na końcu pasterka. Mimo że długo i w nocy to minie szybko no i ma to swój klimat.
W tym roku jednak święta będą dla mnie trochę inne, bo odwiedzi mnie mój chłopak no i to będą pierwsze nasze święta. Cieszę się też, że pokażę mu jak to u nas w Polsce święta wyglądają tym bardziej, że moja rodzina spędza je tradycyjnie :) Więc myślę, że w tym roku wyjątkowo szybko ten czas mi zleci, bo jego wizyta jak dla mnie zawsze jest za krótka ;)
Zaczynam słuchać świątecznych piosenek, które już nagromadziłam rok temu. Moja ulubioną jest zawsze Wham - Last Christmas. Ciekawa jestem czy w tym roku rodzina tez zechce abym grała kolędy na gitarze, albo coś "mocniejszego". Odkąd gram na elektryku zawsze jest: "zagraj na elektrycznej" ;]
A w Japonii? W związku z tym, że Boże Narodzenie na całym świecie zrobiło się ogólnie trochę komercyjne, a Japonia nie jest krajem chrześcijańskim to to święta jest dla nich jak walentynki - spędzają je ze sobą zakochani :)
A wy? Cieszycie się na święta? Jak je spędzacie?
Wesołych Świąt! :)
Już za niedługo święta. Ja zawsze bardzo się cieszę na takie okazję. Jest trochę czasu i spokoju, no i zawsze się przygotowuję. Już dzisiaj swoje największe porządki skończyłam. W następnym tygodniu pierniki i reszta :) Z racji tego, że w tym roku to rodzina przyjeżdża do nas to mam trochę więcej do pomagania w kuchni. Ale lubię się trochę zrelaksować przy gotowaniu i pieczeniu :) Później ustrajanie domu i ubieranie choinki. Wszystko ok, tylko żeby się z nikim nie pokłócić :P Na końcu pasterka. Mimo że długo i w nocy to minie szybko no i ma to swój klimat.
W tym roku jednak święta będą dla mnie trochę inne, bo odwiedzi mnie mój chłopak no i to będą pierwsze nasze święta. Cieszę się też, że pokażę mu jak to u nas w Polsce święta wyglądają tym bardziej, że moja rodzina spędza je tradycyjnie :) Więc myślę, że w tym roku wyjątkowo szybko ten czas mi zleci, bo jego wizyta jak dla mnie zawsze jest za krótka ;)
Zaczynam słuchać świątecznych piosenek, które już nagromadziłam rok temu. Moja ulubioną jest zawsze Wham - Last Christmas. Ciekawa jestem czy w tym roku rodzina tez zechce abym grała kolędy na gitarze, albo coś "mocniejszego". Odkąd gram na elektryku zawsze jest: "zagraj na elektrycznej" ;]
A w Japonii? W związku z tym, że Boże Narodzenie na całym świecie zrobiło się ogólnie trochę komercyjne, a Japonia nie jest krajem chrześcijańskim to to święta jest dla nich jak walentynki - spędzają je ze sobą zakochani :)
A wy? Cieszycie się na święta? Jak je spędzacie?
Wesołych Świąt! :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















