No cześć!
Moja wycieczka do Warszawy niestety zakonczyła sie porażką - wizy nie dostałam. Jesli ktos dostaje wizę w mojej sytuacji (czyli po szkole, przed studiami, bez pracy) to ma małe szanse. Oczywiscie, są tacy, którzy dostają, ale musza byc dobre argumenty. Ale! Mój prawie dwudniowy pobyt w stolicy mimo wszystko był udany. Jechałam sama, troche moze starcha miałam wiadomo, ale na szczęście spotykałam na swojej drodze życzliwych ludzi, podróż w pociągu również była spokojna. W hostelu trafiłam do "międzynarodowego" pokoju (miałam 10-cio osobowy pokój) co bardzo mnie ucieszyło. Był chłopak z Anglii, dwie dziewczyny z Wietnamu, dwie z Rosji, no i Polka i dwóch Polaków. Od razu sobie pomyślałam "o jak to dobrze, ze znam angielski!" xD Jest to jednak świetne uczucie tak bez problemów dogadać sie ze wszystkimi i wszędzie, więc uczcie się angielskiego koniecznie! Sama przyjemność ;) wszyscy w pokoju byli bardzo mili, a dziewczyny z Wietnamu szczególnie, od razu się z nimi zaprzyjaźniłam. Wieczorem trafiłam na jakies koncerty na placu konstytucji i ogólnie pozwiedzałam okolice. Po nieudanej wizycie w ambasadzie poszłam na sushi do złotych tarasów. A co! Niezaleznie od rezultatu miałam w planach zjedzenie mojego ulubionego dania ;) Raz na pare miesięcy na prawdę dobrze smakuje ;)
Tak spacerujac troche po warszawie i ogladając widoki z okna pociagu doszłam do wniosków, ze nasza Polska jest na prawdę piękna. Czasami ludzie nie potrafia sie zatrzymac i dostrzec to piekno. Kiedy codziennie jadę na przejażdżkę rowerem, mimo ze sa to te same miejsca za każdym razem sa one dla mnie niesamowite i wyjątkowe. Doceńmy nasz kraj, bo jest na prawdę piękny. Również, po pewnych sytuacjach w moim zyciu, nauczyłam sie bardzo waznej rzeczy - bądźmi bardziej optymistyczni! Nawet jak jest nam ciężko, każdy ma trudne chwile, ludzie borykaja sie z problemami, ale na prawdę warto byc bardziej optymistycznym. Nie chodźmy po ulicy ze zgorzkniała miną, uśmiechajmy sie do ludzi, warto sprawiac aby kazdy dzień był radosny. Myślę, ze brakuje w naszym narodzie takiej radości, spontanicznej i szczerej. Warto nad tym pomyśleć, wyjdzie nam to na lepsze zdrowie i samopoczucie :)
Warszawa - była taka jakaś "mgielna" pogoda :)
Pozdrawiam!
poniedziałek, 17 czerwca 2013
czwartek, 23 maja 2013
Matury i po maturach.
Po dłuuuugiej przerwie piszę znów.
Chce tylko pochwalic sie, ze oto własnie wczoraj zaczęłam swoje najdłuższe w zyciu WAKACJE! I szczerze? Juz sie smiertelnie nudzę xD
Polski ustny zdany na 80%, mimo że egzaminatorka zarzuciła mi, ze nie rozumiem swojego tematu i mam zła tezę, ale dzielnie sie broniłam ;) w koncu sama pisałam pracę, a ustny angielski 97%. No cóż 1 pkt. mi uciekł.
Czy mam jakies plany? Kiedys wspominałam o turystyce i rekreacji i tego sie trzymam. Kierunek Wrocław, ale najpierw.... Warszawa. Tak. rozmowa o wizę, ale nie do Japonii (tam nawet nie jest potrzebna), ale do USA (O_O). Tak, sama się zdziwiłam jak przyszło mi o tym zadecydowac. Powiem tylko tyle, ze strasznie mi zalezy na wakacjach spędzonych w USA. Cóż pewnie bardziej cieszyłabym sie na Japonię, ale zycie czasami rzuci nas w drugi koniec świata ;) Nie chce nic zapeszać (ach te polskie przesądy), ale życzcie mi tylko powodzenia :) Jesli wszystko się uda dam znać :)
Póki co szukam sposobu na nudę.... Mieszkam na wsi a tutaj... trudno o ciekawe zajęcie :P Zostaje mi rower ;) Byłam tez ostatnio na siłowni. Chyba jednak nie stac mnie aby chodzic tam kilka razy w tygodniu, ale bardzo mi sie podobało! Przydałby sie np. taki orbiterek w domu ;)
Podróżował juz ktoś z was do USA? Jak to było z waszą wiza?
Do maturzystów: a wam jak poszła matura? ;)
Chce tylko pochwalic sie, ze oto własnie wczoraj zaczęłam swoje najdłuższe w zyciu WAKACJE! I szczerze? Juz sie smiertelnie nudzę xD
Polski ustny zdany na 80%, mimo że egzaminatorka zarzuciła mi, ze nie rozumiem swojego tematu i mam zła tezę, ale dzielnie sie broniłam ;) w koncu sama pisałam pracę, a ustny angielski 97%. No cóż 1 pkt. mi uciekł.
Czy mam jakies plany? Kiedys wspominałam o turystyce i rekreacji i tego sie trzymam. Kierunek Wrocław, ale najpierw.... Warszawa. Tak. rozmowa o wizę, ale nie do Japonii (tam nawet nie jest potrzebna), ale do USA (O_O). Tak, sama się zdziwiłam jak przyszło mi o tym zadecydowac. Powiem tylko tyle, ze strasznie mi zalezy na wakacjach spędzonych w USA. Cóż pewnie bardziej cieszyłabym sie na Japonię, ale zycie czasami rzuci nas w drugi koniec świata ;) Nie chce nic zapeszać (ach te polskie przesądy), ale życzcie mi tylko powodzenia :) Jesli wszystko się uda dam znać :)
Póki co szukam sposobu na nudę.... Mieszkam na wsi a tutaj... trudno o ciekawe zajęcie :P Zostaje mi rower ;) Byłam tez ostatnio na siłowni. Chyba jednak nie stac mnie aby chodzic tam kilka razy w tygodniu, ale bardzo mi sie podobało! Przydałby sie np. taki orbiterek w domu ;)
Podróżował juz ktoś z was do USA? Jak to było z waszą wiza?
Do maturzystów: a wam jak poszła matura? ;)
środa, 10 kwietnia 2013
Operacje plastyczne w Korei.
Ostatnio bardzo głośno jest o operacjach plastycznych w Korei. Coraz częściej w internecie napotykam sie na przeróżne artykuły, albo wpisy na blogach. Ostatnio widziałam program w telewizji na TTV, tj. seria programów zatytułowana "Obsesje", o operacjach plastycznych w Korei. Już nawet połowa populacji decyduje sie na taki zabieg.
Link do jednego z artykułów(zdjęcia)
Ale dlaczego? No tak, medycyna rozwinęła się na na taki poziom, ze wykonanie większości operacji nie jest żadnym problemem. Pacjenci nie boją się powikłań. Wystarczy włożyć w to trochę pieniędzy i można całkowicie odmienić sobie życie.
Powodem do takich operacji jest też fakt, ze ciężko jest Koreańczykom znaleźć pracę. W dzisiejszych czasach juz nawet zdolności nie sa tak ważne jak wygląd. Pacjenci, którzy przeszli operację chwalą się lepszym życiem zawodowym jak i towarzyskim. Powstał równiez program w Korei, gdzie zgłasza się pewna ilośc osób i jest przeprowadzany casting na antenie. Jurorzy to lekarze, którzy wybierają powiedzmy ok. 50 osób i zwycięzcy maja zafundowaną operacje. Oczywiście liczy sie dobra argumentacja problemu a nie jakieś "bo ja chcę" :) Program jest na tyle popularny, ze wyszło juz kilka serii.
Kolejna seria zdjęć
Ja... trochę się boję. Jak tak dalej pójdzie to naturalność juz w ogóle zniknie ze słownika. Przykro by było patrzec na swiat i ludzi, gdzie połowa z nich wygląda zupełnie nienaturalnie, czasami na prawdę plastikowo. Mam tylko nadzieję, że swiat nie popadnie w totalna obsesje i bedzie potrafił zachować należyty umiar w tych operacjach, bo przecież nie ma nic piękniejszego jak naturalność.
Link do jednego z artykułów(zdjęcia)
Ale dlaczego? No tak, medycyna rozwinęła się na na taki poziom, ze wykonanie większości operacji nie jest żadnym problemem. Pacjenci nie boją się powikłań. Wystarczy włożyć w to trochę pieniędzy i można całkowicie odmienić sobie życie.
Powodem do takich operacji jest też fakt, ze ciężko jest Koreańczykom znaleźć pracę. W dzisiejszych czasach juz nawet zdolności nie sa tak ważne jak wygląd. Pacjenci, którzy przeszli operację chwalą się lepszym życiem zawodowym jak i towarzyskim. Powstał równiez program w Korei, gdzie zgłasza się pewna ilośc osób i jest przeprowadzany casting na antenie. Jurorzy to lekarze, którzy wybierają powiedzmy ok. 50 osób i zwycięzcy maja zafundowaną operacje. Oczywiście liczy sie dobra argumentacja problemu a nie jakieś "bo ja chcę" :) Program jest na tyle popularny, ze wyszło juz kilka serii.
Kolejna seria zdjęć
Ja... trochę się boję. Jak tak dalej pójdzie to naturalność juz w ogóle zniknie ze słownika. Przykro by było patrzec na swiat i ludzi, gdzie połowa z nich wygląda zupełnie nienaturalnie, czasami na prawdę plastikowo. Mam tylko nadzieję, że swiat nie popadnie w totalna obsesje i bedzie potrafił zachować należyty umiar w tych operacjach, bo przecież nie ma nic piękniejszego jak naturalność.
niedziela, 7 kwietnia 2013
Chindogu
Dzisiaj o czymś dziwacznym, ale za to przydatnym. Chindogu. Japońskie wynalazki. Dla jednych mogą urozmaicić życie, dla drugich mogą być bezużytecznymi śmieciami. Jeśli chodzi o mnie, połowa ze znalezionych wynalazków mogła by być uznana jako użyteczna.
Aby coś mogło być zaliczone jako chindogu nie może być opatentowane, sprzedawane i musi mieć charakter codzienny. Szkoda, że niektórych rzeczy nie można łatwo kupić, bo na prawdę by sie przydały.
Przedstawię kilka śmiesznych, ale moim zdaniem użytecznych wynalazków:
Masło w sztyfcie. Oj to by sie przydało. W koncu pieknie posmarowana kromka :P
Jak widać. Nie marnujemy czasu i chroniąc sie przed deszczem zbieramy deszczówkę. A potem podlejemy nasze kwiatki w domu. Jak oszczędnie i ekologicznie!
I w koncu nie będziemy sie męczyć z zakupami!
Na pewno wygodniejsze niż zakładanie przeciwdeszczowej peleryny ;)
No dobrze, moze nie jest pierwszej przydatności, ale dla singli na pewno wygodna opcja ;)
Cos na zmylenie z tropu ;)
Pomysły ciekawe i zabawne. No i oczywiście - dziwaczne jak to z Japonia bywa.
Więcej bardziej dziwacznych pomysłów można bardzo łatwo znaleźć w internecie :)
Aby coś mogło być zaliczone jako chindogu nie może być opatentowane, sprzedawane i musi mieć charakter codzienny. Szkoda, że niektórych rzeczy nie można łatwo kupić, bo na prawdę by sie przydały.
Przedstawię kilka śmiesznych, ale moim zdaniem użytecznych wynalazków:
Masło w sztyfcie. Oj to by sie przydało. W koncu pieknie posmarowana kromka :P
Jak widać. Nie marnujemy czasu i chroniąc sie przed deszczem zbieramy deszczówkę. A potem podlejemy nasze kwiatki w domu. Jak oszczędnie i ekologicznie!
I w koncu nie będziemy sie męczyć z zakupami!
Na pewno wygodniejsze niż zakładanie przeciwdeszczowej peleryny ;)
No dobrze, moze nie jest pierwszej przydatności, ale dla singli na pewno wygodna opcja ;)
Cos na zmylenie z tropu ;)
Pomysły ciekawe i zabawne. No i oczywiście - dziwaczne jak to z Japonia bywa.
Więcej bardziej dziwacznych pomysłów można bardzo łatwo znaleźć w internecie :)
sobota, 9 marca 2013
Dubstep
Dzisiaj trochę o dubstepie :)
Są różne odmiany dubstepu tak samo jak mamy na przykład rock, rock alternatywny, punk rock, itd. Ja osobiście preferuje tą "ostrą, ciężka" odmianę :) Dlaczego? Bo dodaje mi to niesamowitej energii :) Ciężkie basy i elektroniczna muzyka. Z pozoru prosta, proste motywy, ale ma coś w sobie. Myślę za dubstep nie jest jeszcze tak dobrze wypromowany i nie potrafię znaleźć istotnych informacji na ten temat. Ah oczywiście w języku angielskim możemy znaleźć wszystko, ale myślę, ze warto by było i po polsku trochę to poszerzyć.
Ja nie znam się na tego rodzaju muzyce i osobiście nie zagłębiam się w jej historię (jak wiadomo "siedzę" w rocku :)) Jednak chętnie dowiedziałabym sie co wy myślicie na temat tej muzyki i czy możecie polecić mi jakiś dobry kawałek?
Coś ode mnie:
Ostatnio na to natrafiłam. Podoba mi sie połączenie reggae z dubstepem.
Bardzo tez lubię Skirllex. Nie wiem, czy akurat ten artysta tworzy muzykę elektroniczną pod szerokim pojęciem, ale elementy dubstepu oczywiście się znajdują.
Dobrze jest tez, gdy w piosence jest trochę odmiany, takie przeplatane gatunki.
I jak? Podoba się? :)
Są różne odmiany dubstepu tak samo jak mamy na przykład rock, rock alternatywny, punk rock, itd. Ja osobiście preferuje tą "ostrą, ciężka" odmianę :) Dlaczego? Bo dodaje mi to niesamowitej energii :) Ciężkie basy i elektroniczna muzyka. Z pozoru prosta, proste motywy, ale ma coś w sobie. Myślę za dubstep nie jest jeszcze tak dobrze wypromowany i nie potrafię znaleźć istotnych informacji na ten temat. Ah oczywiście w języku angielskim możemy znaleźć wszystko, ale myślę, ze warto by było i po polsku trochę to poszerzyć.
Ja nie znam się na tego rodzaju muzyce i osobiście nie zagłębiam się w jej historię (jak wiadomo "siedzę" w rocku :)) Jednak chętnie dowiedziałabym sie co wy myślicie na temat tej muzyki i czy możecie polecić mi jakiś dobry kawałek?
Coś ode mnie:
Ostatnio na to natrafiłam. Podoba mi sie połączenie reggae z dubstepem.
Bardzo tez lubię Skirllex. Nie wiem, czy akurat ten artysta tworzy muzykę elektroniczną pod szerokim pojęciem, ale elementy dubstepu oczywiście się znajdują.
Dobrze jest tez, gdy w piosence jest trochę odmiany, takie przeplatane gatunki.
I jak? Podoba się? :)
czwartek, 7 lutego 2013
Callanetics - ćwiczenia, które mną zawładnęły
Dzisiaj tłusty czwartek, ale ja nie będę pisała o pączkach tylko o... ćwiczeniach! No, bo przecież jakoś te pączki trzeba spalić ;)
Callanetics to stare ćwiczenia z lat 80-tych wymyślone przez Callan Pinckney, jednak ja odkryłam je stosunkowo niedawno. Generalnie lubię sobie poćwiczyć, to mnie relaksuje i jeśli zdrowo się odżywiam daje dodatkową siłę! :) Seria takich ćwiczeń trwa do godziny, ale nie są one ciężkie więc to jest jak najbardziej optymalny czas. Callanetics polecam wszystkim. Na swoim doświadczeniu mogę powiedzieć, że już po 2 tygodniach systematycznych ćwiczeń wyraźnie zmienia się ciało. Jeśli dodatkowo jemy w miarę regularnie i rozsądnie to dodatkowo czujemy się lekko. Jestem bardzo rozciągnięta po tych ćwiczeniach Przyznam, wiadomo, że po pierwszych 2 dniach mogą pojawić się zakwasy, jeśli ktoś wcześniej za bardzo nie ćwiczył no ale zakwasy pokonujemy ćwiczeniami ;) Dla dobrego samopoczucia, i jeśli komuś zależy na dobrych i szybkich efektach, polecam własnie callanetics.
Ja korzystam z tej serii ćwiczeń, którą znalazłam na TEJ stronie. Albo jak ktoś woli z FILMEM . Na początek dobrze jest poćwiczyć trochę z filmem i posłuchać uwag na temat postawy, oddychania, bo jest to bardzo ważne.
Callanetics to stare ćwiczenia z lat 80-tych wymyślone przez Callan Pinckney, jednak ja odkryłam je stosunkowo niedawno. Generalnie lubię sobie poćwiczyć, to mnie relaksuje i jeśli zdrowo się odżywiam daje dodatkową siłę! :) Seria takich ćwiczeń trwa do godziny, ale nie są one ciężkie więc to jest jak najbardziej optymalny czas. Callanetics polecam wszystkim. Na swoim doświadczeniu mogę powiedzieć, że już po 2 tygodniach systematycznych ćwiczeń wyraźnie zmienia się ciało. Jeśli dodatkowo jemy w miarę regularnie i rozsądnie to dodatkowo czujemy się lekko. Jestem bardzo rozciągnięta po tych ćwiczeniach Przyznam, wiadomo, że po pierwszych 2 dniach mogą pojawić się zakwasy, jeśli ktoś wcześniej za bardzo nie ćwiczył no ale zakwasy pokonujemy ćwiczeniami ;) Dla dobrego samopoczucia, i jeśli komuś zależy na dobrych i szybkich efektach, polecam własnie callanetics.
Ja korzystam z tej serii ćwiczeń, którą znalazłam na TEJ stronie. Albo jak ktoś woli z FILMEM . Na początek dobrze jest poćwiczyć trochę z filmem i posłuchać uwag na temat postawy, oddychania, bo jest to bardzo ważne.
Co myślicie o tych ćwiczeniach? Jaką inną aktywność wykonujecie?
Ja dodam jeszcze, ze bardzo lubię pokręcić hula-hopem, kiedy jest ciepło poczuć wolność jeżdżąc na rowerze, albo pływając - najlepsze co może być!
Tak btw.: Już za dwa dni studniówka! :)
czwartek, 24 stycznia 2013
Zimowe zdjęcia.
W związku z tym, że mamy zimę a ja mam ferie przedstawię wam zdjęcia, które dzisiaj zrobiłam w mojej okolicy na pół godzinnym spacerze ( to jest granica tracenia czucia w palcach :P)
Tą rzeczkę uwielbiam :)
Ślady zwierząt. Pola są zawsze rozkopane. Nic dziwnego, zwierzyna szuka jedzenia.
Tutaj też rozkopane pole.
Oczywiście zdjęcia nie oddają prawdziwego piękna. Robiłam je telefonem komórkowym. Dzisiaj mocno sypało i było aż szaro. Powoli brakuje mi już słońca i tej energii. Mam nadzieje, że już niedługo będzie ciepło i słonecznie. No, ale zima tez ma swoje uroki :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)















